


TRANSGRESJA
TRANSGRESJA
TRANSGRESJA
To historia o decyzjach, które mają dobre powody oraz o konsekwencjach, których te powody nie wymazują.
To historia o decyzjach, które mają dobre powody oraz o konsekwencjach, których te powody nie wymazują.
Fantasy o granicach, które dostrzega się dopiero po ich przekroczeniu.
Fantasy o granicach, które dostrzega się dopiero po ich przekroczeniu.

Sorja miała wrócić do Zjednoczonych Miast. Zamiast tego została w kraju, który kiedyś pragnął jej śmierci.
Rewenia jest obca, bezwzględna i podporządkowana zasadom, które ciężko zaakceptować komuś, kto wychował się na południu. Widząca wolałaby jej nienawidzić. Oceny i relacje potrafią się jednak komplikować.
Tymczasem to, co początkowo wydaje się problemem jednej kobiety, zaczyna dotykać znacznie większej części świata. Wiedza staje się narzędziem nie tylko polityki, ale i ocalenia. Dawne konflikty wracają w nowych formach, a działania podejmowane dla bezpieczeństwa jednych wymagają ceny płaconej przez innych.
Sorja nie obserwuje tego z boku. Coraz więcej zależy od jej decyzji. A im bardziej czuje się odpowiedzialna, tym trudniej jej zrozumieć, kim właściwie się staje.
Sorja miała wrócić do Zjednoczonych Miast. Zamiast tego została w kraju, który kiedyś pragnął jej śmierci.
Rewenia jest obca, bezwzględna i podporządkowana zasadom, które ciężko zaakceptować komuś, kto wychował się na południu. Widząca wolałaby jej nienawidzić. Oceny i relacje potrafią się jednak komplikować.
Tymczasem to, co początkowo wydaje się problemem jednej kobiety, zaczyna dotykać znacznie większej części świata. Wiedza staje się narzędziem nie tylko polityki, ale i ocalenia. Dawne konflikty wracają w nowych formach, a działania podejmowane dla bezpieczeństwa jednych wymagają ceny płaconej przez innych.
Sorja nie obserwuje tego z boku. Coraz więcej zależy od jej decyzji. A im bardziej czuje się odpowiedzialna, tym trudniej jej zrozumieć, kim właściwie się staje.
Sorja miała wrócić do Zjednoczonych Miast. Zamiast tego została w kraju, który kiedyś pragnął jej śmierci.
Rewenia jest obca, bezwzględna i podporządkowana zasadom, które ciężko zaakceptować komuś, kto wychował się na południu. Widząca wolałaby jej nienawidzić. Oceny i relacje potrafią się jednak komplikować.
Tymczasem to, co początkowo wydaje się problemem jednej kobiety, zaczyna dotykać znacznie większej części świata. Wiedza staje się narzędziem nie tylko polityki, ale i ocalenia. Dawne konflikty wracają w nowych formach, a działania podejmowane dla bezpieczeństwa jednych wymagają ceny płaconej przez innych.
Sorja nie obserwuje tego z boku. Coraz więcej zależy od jej decyzji. A im bardziej czuje się odpowiedzialna, tym trudniej jej zrozumieć, kim właściwie się staje.
O książce
O książce




„Transgresja” ma własne tempo.
Dużo miejsca oddaje rozmowom, interakcjom, polityce i codzienności. Świat odsłania się stopniowo, a niektóre rzeczy, nim ujawnią się w pełni, rozwijają się między wierszami.
Przemoc i wojna są ważną częścią historii, ale nie rozrywką samą w sobie. Relacje są istotne, nie prowadzą jednak fabuły na wzór romansu czy powieści obyczajowej.
Mechanizm świata jest stale obecny, ale nie można nazwać go magią.
Nie ma tu bohaterki bez skazy, jednej właściwej strony konfliktu ani postaci, która podpowie czytelnikowi, gdzie leży prawda. Nie robi tego także narrator.
Jeśli szukasz ciągłej, wartkiej akcji od pierwszych stron, mrocznego klimatu jako głównej atrakcji albo romantasy - „Transgresja” może nie być dla ciebie.
„Transgresja” ma własne tempo.
Dużo miejsca oddaje rozmowom, interakcjom, polityce i codzienności. Świat odsłania się stopniowo, a niektóre rzeczy, nim ujawnią się w pełni, rozwijają się między wierszami.
Przemoc i wojna są ważną częścią historii, ale nie rozrywką samą w sobie. Relacje są istotne, nie prowadzą jednak fabuły na wzór romansu czy powieści obyczajowej.
Mechanizm świata jest stale obecny, ale nie można nazwać go magią.
Nie ma tu bohaterki bez skazy, jednej właściwej strony konfliktu ani postaci, która podpowie czytelnikowi, gdzie leży prawda. Nie robi tego także narrator.
Jeśli szukasz ciągłej, wartkiej akcji od pierwszych stron, mrocznego klimatu jako głównej atrakcji albo romantasy - „Transgresja” może nie być dla ciebie.
„Transgresja” ma własne tempo.
Dużo miejsca oddaje rozmowom, interakcjom, polityce i codzienności. Świat odsłania się stopniowo, a niektóre rzeczy, nim ujawnią się w pełni, rozwijają się między wierszami.
Przemoc i wojna są ważną częścią historii, ale nie rozrywką samą w sobie. Relacje są istotne, nie prowadzą jednak fabuły na wzór romansu czy powieści obyczajowej.
Mechanizm świata jest stale obecny, ale nie można nazwać go magią.
Nie ma tu bohaterki bez skazy, jednej właściwej strony konfliktu ani postaci, która podpowie czytelnikowi, gdzie leży prawda. Nie robi tego także narrator.
Jeśli szukasz ciągłej, wartkiej akcji od pierwszych stron, mrocznego klimatu jako głównej atrakcji albo romantasy - „Transgresja” może nie być dla ciebie.
Czy warto zostać?
Czy warto zostać?


Teksty autorskie, komentarze, wybrane fragmenty
oraz informacje o premierze. Bez spamu.
Teksty autorskie, komentarze, wybrane fragmenty
oraz informacje o premierze. Bez spamu.





Fantastyka, która pozwala przesunąć perspektywę i spojrzeć z innej strony na to, co w naszym świecie wydaje się oczywiste, jest dla mnie szczególnie cenna.
Fascynują mnie idee - zwłaszcza wtedy, gdy stają się osobistą decyzją, relacją lub instytucją. Kiedy porzucają abstrakcyjność i wystawiają rachunek, który ktoś musi zapłacić.
Nie rozstrzygam sporów za swoich bohaterów. Wolę tworzyć okoliczności, budować zależności i sprawdzać, dokąd mogą doprowadzić.
Z tej ciekawości wyrosła „Transgresja”.
Fantastyka, która pozwala przesunąć perspektywę i spojrzeć z innej strony na to, co w naszym świecie wydaje się oczywiste, jest dla mnie szczególnie cenna.
Fascynują mnie idee - zwłaszcza wtedy, gdy stają się osobistą decyzją, relacją lub instytucją. Kiedy porzucają abstrakcyjność i wystawiają rachunek, który ktoś musi zapłacić.
Nie rozstrzygam sporów za swoich bohaterów. Wolę tworzyć okoliczności, budować zależności i sprawdzać, dokąd mogą doprowadzić.
Z tej ciekawości wyrosła „Transgresja”.
Fantastyka, która pozwala przesunąć perspektywę
i spojrzeć z innej strony na to, co w naszym świecie wydaje się oczywiste, jest dla mnie szczególnie cenna.
Fascynują mnie idee - zwłaszcza wtedy, gdy stają się osobistą decyzją, relacją lub instytucją. Kiedy porzucają abstrakcyjność i wystawiają rachunek, który ktoś musi zapłacić.
Nie rozstrzygam sporów za swoich bohaterów. Wolę tworzyć okoliczności, budować zależności i sprawdzać, dokąd mogą doprowadzić.
Z tej ciekawości wyrosła „Transgresja”.
Nazywam się Magdalena Hamera.
Nazywam się Magdalena Hamera.
Nazywam się Magdalena Hamera.